Tak jak w innych serwisach internetowych, w empik.com wykorzystywane są pliki cookies oraz inne podobne technologie, aby nasz portal był dla Ciebie przyjazny i wygodny.
Są to pliki instalowane na Twoim urządzeniu, które pomagają nam zapewnić ważne funkcjonalności serwisu, zadbać o jego bezpieczeństwo, ulepszać go, dostosować do Twoich potrzeb oraz prezentować dopasowane do Ciebie treści i reklamy.
Poza plikami, które są nam niezbędne do prawidłowego i bezpiecznego działania serwisu - są także takie, które wymagają Twojej zgody.
Każda udzielona zgoda poprawi Twoje doświadczenia jeśli jesteś naszym Użytkownikiem.
Zgoda na pliki cookies jest dobrowolna i można ją wycofać w dowolnym momencie z poziomu strony „Dostosuj zgody”.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie, a w niektórych przypadkach nasi Partnerzy.
Więcej informacji o korzystaniu przez nas z plików cookies oraz o przetwarzaniu Twoich danych osobowych, w tym o przysługujących Ci uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Gdy gromowładny bóg zejdzie z Olimpu, by pokochać śmiertelniczkę
Zeus jest ― dosłownie ― bosko seksowny i zupełnie niezdolny do zachowania wierności swojej żonie. Wreszcie Hera nie wytrzymuje. Zawiera sojusz z przedwiecznymi kochankami Zeusa. Razem rzucają na niego klątwę. Odtąd przez kolejne stulecia bóg będzie żył uwięziony w posągu z brązu. Raz na stulecie odzyska władzę nad ciałem i częścią swoich mocy, by przez dwa tygodnie próbować rozkochać w sobie kobietę i… samemu obdarzyć ją uczuciem. Jest tylko jeden problem: tej magicznej znajomości Zeus nie może skonsumować.
Czy zmysłowy ojciec bogów utrzyma ręce przy sobie i wygra z przekleństwem Hery? Czy ochroni ukochaną przed mitologicznymi stworami… i samym sobą?
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Oceny i recenzje o produkcie Wszystkie noce Zeusa. Boski romans
Sortuj
Anna
Zakup zweryfikowany
31.05.2024
Świetna
Weronika
15.04.2024
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 ♥︎ 𝐓𝐲𝐭𝐮𝐥: ,,𝐖𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐞 𝐧𝐨𝐜𝐞 𝐙𝐞𝐮𝐬𝐚. 𝐁𝐨𝐬𝐤𝐢 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬" ♥︎ 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: @gosialisinska ♥︎ 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: @editio.red ♥︎ 𝐖𝐢𝐞𝐤: 18 [𝐰𝐬𝐩𝐨𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 ] 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★✩✩✩✩ ❀ ,,𝐖𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐞 𝐧𝐨𝐜𝐞 𝐙𝐞𝐮𝐬𝐚. 𝐁𝐨𝐬𝐤𝐢 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬" to spicy romantasy z wątkiem mitologicznym. Autorka stworzyła nietypowy świat, a mitologiczni bohaterowie są wciągnięci do świata współczesnego. Wręcz idealnie odnaleźli się w dzisiejszych czasach. ❀ Zdecydowałam przeczytać się tą książkę ze względu na piękną okładkę i opis, który mnie bardzo zainteresował. Zapowiadała się wręcz obiecująco, a okazało się inaczej. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, jednak moje oczekiwania nie zostały spełnione. ❀ Pomysł na fabułę był świetny, jednak według mnie wykonanie nie koniecznie. Jak dla mnie, to dość absurdalna historia, tak jak relacja głównych bohaterów. Wydawało mi się, że kierowało nimi tylko i wyłącznie pożądanie. Z pewnością nie było tam żadnego uczucia i chemii 😵💫 ❀ Osobiście nie polubiłam się z żadnym z bohaterów. Totalnie nie podobało mi się ich nastawienie i zachowanie. Główna bohaterka, Aneta moim zdaniem jest głupiutka i naiwna. Była ona dla mnie sztuczna, dziwna i mocno irytująca. Zdecydownie nie należy ona do rozsądnych, mądrych i autentycznych osób. Zeus, szczególnie jako szef, był dla mnie niepoważny i patrzył wyłącznie na fizyczne aspekty Anety... ❀ Moim zdaniem było tutaj zbyt dużo spicy erotycznych scen, co było dla mnie wręcz niesmaczne 🤮 Zdecydownie za dużo tutaj pożądania i erotyki. Uważam, że można było zupełnie inaczej i lepiej wykreować wątek romantyczny. Brakuje mi tu czegoś głębszego i bardziej znaczącego dla całej fabuły. Książka wręcz przecieka erotyzmem 🙄 ❀ Cała fabuła i akcja działa się jak dla mnie zbyt szybko i zupełnie nierealistycznie. Wiele wątków jest dość słabo rozwiniętych, co mi się także nie podobało. ❀ Książka totalnie mi się nie spodobała, oczekiwałam czegoś więcej... Całkowicie nie wiem, jak mam ją pozytywnie ocenić 😔
Pokaż więcej
Anonim
06.11.2024
W rekomendacji książki „Wszystkie noce Zeusa” autorstwa Gosi Lisińskiej D. B. Foryś napisała: „Jeśli kraść to miliony (…), a jeśli randkować, to z bogiem bogów Zeusem Wszechmogącym”[1]. Ja nie zamierzam z tym polemizować, ale jestem ciekawa jaki ten Zeus z wizji Gosi Lisińskiej jest, bo patrząc na mitologię, ma średnią renomę, jak chodzi o partnera, a wybitną jak chodzi o kochanka. W powieści „Wszystkie noce Zeusa” ma – jakby to wam powiedzieć - „związane ręce”. Ciąży na nim klątwa. Aby ją zdjąć musi w sobie rozkochać kobietę, ale nie może jej tknąć przez 15 dni. Dla tak jurnego boga to wieczność. W przywołanej już rekomendacji D. B. Foryś pada określenie, że „Wszystkie noce Zeusa” to romantasy. Ja mam pewne wątpliwości. Powieść jest raczej typowym romansem, a starożytni bogowie są jedynymi fantastycznymi elementami. Brak tu jakiejkolwiek przygody, tak charakterystycznej dla literatury fantasy. A ewentualne próby wprowadzenia jej nie bardzo autorce wychodzą. Ogranicza się ona do zabiegów charakterystycznych dla powieści miłosno-erotycznych. Tak ,tak. Nie przewidziało wam się. „Wszystkie noce Zeusa” to książka typu hot, spicy i takie tam. Krótko mówiąc są tu gorące momenty, pomimo że do zbliżenia pomiędzy „zakochanymi” dojść nie może. Same sceny 18+ są całkiem dobrze napisane, ale muszę wytknąć Gosi Lisińskiej pewna niekonsekwencję, a właściwie brak doprecyzowania zasad klątwy. Oddajmy głos Artemidzie, która to tłumaczyła głównej bohaterce, w czym bierze udział: „(…) musieliśmy znaleźć tę, w której płynie grecka krew, ale która mieszka poza granicami naszego domu. Czystą, młodą, niewinną, gotową oddać serce i duszę. Taką, która zdoła mu zaufać i bez wahania uwierzy w jego słowa. Uwierzy w niego, by wreszcie zechcieć z nim być”[2]. Jak na razie wszystko jasne. Zeus ma znaleźć „czystą” dziewczynę i rozkochać ją w sobie. Łatwizna. Jednak „Hera wiedziała, że Zeus zdoła uwieść każdą i że, co gorsza, właśnie przez alkowę zechce zdobyć zaufanie i wierność wybranki. Dlatego kolejnym warunkiem było, by zapragnąwszy tej kobiety, nie tkną jej, a jednocześnie nie opuścił przez piętnaście dni”[3]. Skupmy się na słowie „tknął”. Nie bardzo wiem, jak daleko może posunąć się Zeus ze swoją wybranką. Czy może ją złapać za rękę? Pocałować? A może może posunąć się dalej i pieścić jej ciało, ale bez penetracji? Czy mogą pozwolić sobie na miłość francuską? Najgorsze w tym jest, że sama autorka tego nie wie. Jest taka scena, kiedy Zeus zachęca partnerkę do masturbacji: „Więc zrobimy tobie dobrze skarbie. (…) Nie mogę cię dotknąć, ale mogę patrzeć. Chcę patrzeć. Dotknij się”[4]. Podczas, gdy dosłownie stronę wcześniej jesteśmy świadkami ich pieszczot: „Złapał mnie za tyłek i przyciągnął do siebie. Palce zacisnęły się na pośladkach, by zaraz się poluzować i znów zacisnąć. Z każdą chwilą jego dotyk pozbawiał mnie rozumu”[5]. To ja się po raz kolejny pytam, jak daleko może posunąć się ta para, aby nacieszyć się sobą, a przy tym wytrwać i złamać klątwę. Postacie zaczerpnięte z mitologii greckiej wyszły Gosi Lisińskiej średnio. Są piękni, pewni siebie, zaborczy, ale nijacy. Za bardzo nie wiem, czym Zeus oczarował Anetę poza wyglądem. Musimy zrzucić to na prądy, chemię, przeznaczenie i inne coś, co przyciąga ludzi do siebie. Przyjrzyjmy się przez chwilę Anecie, bo jest to całkiem dobra postać, jak na standardy powieści miłosno-erotycznych. Na pierwszy rzut ka może wydawać się naiwna, ale są momenty, że potrafi pokazać pazurki. Jest zauroczona blichtrem jaki roztacza Zeus, ale w jej głowie rodzą się pewne słuszne wątpliwości, jednak wpływ osób trzecich je rozwiewa. Trochę może czytelnika drażnić, że jest ciągle napalona, co akurat można usprawiedliwić charakterem książki. Gorzej, że przez to autorka wywołuje wrażenie, że tej bohaterce obojętnie, kto byle udostępnił jej swoje ciało, co rzutuje na to, jak odbiera się rodzącą się na stronach książki miłość. Mnie się nawet podobało. Za samo „wskrzeszenie” greckich bóstw Gosia Lisińska ma u mnie plusa. Co prawda postacie mogły być ciekawsze, ale rozumiem, że autorce chodziło raczej o erotyzm, jaki wywołują niż ich profil psychologiczny. Dlatego wybaczam. Natomiast nie mogę wybaczyć niedoprecyzowania klątwy. Przez większość fabuły Zeus próbuje opanować swoje ciągoty względem Anety i dochodzimy do takich absurdów, że nie może jej tknąć, ale para oddaje się dość odważnym pieszczotom. [1] Gosia Lisińska, „Wszystkie noce Zeusa”, wyd. Editio Red, Gliwice 2024, okładka. [2] Tamże, s. 230. [3] Tamże, s. 231. [4] Tamże, s. 246. [5] Tamże, s. 245.
Pokaż więcej
Ewelina
24.03.2024
"Czasami, kochanie, nie trzeba nawet kilku dni, żeby wiedzieć o kimś wszystko, co ważne – wyszeptał.– czasami wystarczy chwila, spojrzenie, dotknięcie... Pocałunek. Wiesz o mnie wszystko, czego potrzebujesz, żeby mi zaufać kropka pytanie, czy zechcesz." Kochani, przychodzę do was z moją recenzją patronacką najnowszej powieści Gosi Lisińskiej. Kochana gratuluję kolejnej książki. Bardzo dziękuję, że o mnie pomyślałaś oraz że mogłam ją wziąć pod swoje skrzydła. Czy są tutaj fani mitologii greckiej? Tak? Super! Mam dla was fantastyczną powieść. Romantasy. Bardzo gorąca pozycja, dla niegrzecznych czytelników. Aneta musi zmienić pracę. Trafia jej się stanowisko w firmie Olimp, w której wszystko kojarzy się ze Starożytną Grecją. Jej szefem zostaje Zeus... Hera rzuca klątwę na Zeusa. Przez kolejne stulecia będzie uwięziony w posągu z brązu. Raz na sto lat odzyskuje władzę, aby rozkochać w sobie kobietę, a sam poczuć miłość, ale jest jeden warunek.. nie może uleć pokusie i nie może kochać się z wybranką. Czy kochliwy Zeus przełamie klątwę? Czy uda mu się znaleźć miłość? Doskonale znam pióra autorki, bo czytałam już kilka jej książek. Tutaj mamy coś zupełnie nowego. Romantasy, które porwało moje serce. Przysięgam wam, że jeszcze dwa miesiące temu wyśmiałabym kogoś, kto twierdziłby, że tak pokocham romantasy. Dziewczyny...ja przepadłam dla tej historii. Piekielnie gorąca. Zmysłowo pobudzająca. Wciągająca. Taka właśnie była. Pamiętam, że czytając wersję PDF, myślałam o tym, jak bardzo nie mogę doczekać się wersji papierowej. Ta książka sprawiła, że chciałam poznać inne romantasy. A wszystko przez boskiego Zeusa... OMG 🔥😈 Kreacja tego bohatera była mega hot. Uwierzcie mi, ale moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Zauroczył mnie nie tylko swoim wyglądem, ale przede wszystkim czynami, tekstami. Ta książka łączy ze sobą współczesność z mitologią grecką. I to połączenie jest genialne. Ja nigdy nie czytałam czegoś takiego. Ja tę książkę pochłaniałam całą sobą. Kto uważnie studiował mitologię, to z pewnością pamięta, że Zeus nie słynął z wierności. Karą, jaką nałożyła na niego Hera była dla niego katorgą. Przyjemnie było obserwować, jak walczy ze swoimi pragnieniami. Jak musi mierzyć się z żądzą. Ta książka ma jakby dwie perspektywy. Współczesną i tą boską. Mnie osobiście bardziej podobała się ta boska. Te moce Zeusa, tak na mnie działały, podkręcały wyobraźnię. W ogóle ta książka zmusiła mnie do ponownego przestudiowania mitologii.🤭 Musiałam odświeżyć sobie trochę pamięć. W trakcie odpaliłam sobie Google, ale jeszcze raz sprawdzić powiązania na górze Olimp. Chciałabym też wspomnieć o postaciach drugoplanowych, bo odgrywają istotne miejsce w tej historii. Przede wszystkim mama Anety. Po prostu dialogi Anety z mamą były przezabawne. Ich relacja była taka nowoczesna. W oko wpadł mi też brat Zeusa i myślę, że fajnie byłoby poznać go bliżej, właśnie w takiej wersji romantasy. Miałam taki okres, że sama wahałam się którego wolę. Czy Zeusa, czy może jednak Posejdona. Także nie tylko Zeus odbywał walkę serca z rozumem. Rzadko o tym wspominam, ale muszę docenić też wydanie tej książki. Gruby, żółtawy papier. Duże litery, niemęczące oczy i ta śliczna okładka z uszlachetnieniami. "Wszystkie noce Zeusa" to doskonałe połączenie wątku współczesnego z mitologią. Podłączenie, które dostarczyło mi wiele wrażeń. Historia, która delikatnie opiera się na romansie biurowym, ale w zupełnie nowym, nietypowym wydaniu. Jeżeli macie ochotę sięgnąć po dobre romantasy z wątkiem różnicy wieku, to ta historia może być dla Was. Pamiętajcie, że jest to książka dla dorosłych czytelników. współpraca reklamowa
Pokaż więcej
Lettoaletto
15.04.2024
Gosia Lisińska w swoim nowym romansie zabiera nas do świata, w którym greccy bogowie żyją pośród nas! Choć niektórzy, a konkretnie Zeus, ma taką szansę jedynie raz na 100 lat, przez zaledwie kilkanaście dni. Pozostałą część czasu spędza zamknięty w posągu z brązu, co jest skutkiem klątwy rzuconej na niego przez zazdrosną Herę. Co prawda istnieje szansa na załamanie zaklęcia, ale czy Zeus będzie na tyle silny, aby przeciwstawić się swojej naturze, prawdziwie pokochać śmiertelniczkę i raz na zawsze zakończyć swoje cierpienie?😉 Jakże ja byłam ciekawa tej książki! Bardzo lubię twórczość Gosi Lisińskiej, więc tym bardziej musiałam sprawdzić, jak poradzi sobie z takim lekko fantastycznym tematem.😊 Moim zdaniem już sam pomysł na fabułę winduje ten tytuł w górę, chyba nie spotkałam się dotychczas z podobną książką, mimo wielu retellingów mitów, pojawiających się na rynku co jakiś czas. Opis o tym nie mówi, więc niektórzy mogą być zaskoczeni, że akcja dzieje się w Polsce (nie tylko, ale jednak😉). Sama najpierw nie byłam przekonana do połączenia polskich bohaterów z greckimi bogami, ale, o dziwo, autorka bardzo sensownie to wszystko pospinała. Przecież książka tak czy siak jest surrealistyczna - dlaczego więc nie stworzyć małego kulturowego i geograficznego miksu?😊 Największą zaletą tej książki jest pomysł na fabułę, wszystkie te mitologiczne wstawki, ciekawi, boscy bohaterowie wpleceni umiejętnie we współczesny świat, posiadający cechy związane z kontretnymi postaciami z mitologii, które znajdują swoje przedstawienie we współczesności. A gdyby ktoś wszystkich smaczków nie wyłapał, na końcu czeka go mała ściągawka od autorki.😊 Podobały mi się również opisy miejsc i zjawisk, zarówno tych rzeczywistych, jak i magicznych. Będzie tu sporo momentów zawieszonych gdzieś pomiędzy jawą, a snem, które tylko dodadzą tego nierzeczywistego pierwiastka do całkiem przyziemnych tematów. Chciałabym, aby było tego jeszcze więcej, aby fabuła książki nie kręciła się jedynie wokół romansu, pożądania i klątwy, ale aby ten mitologiczny świat był jeszcze szerzej opisany. Głównym wątkiem jest tu jednak romans, a nawet ta klątwa kręci się wokół pożądania i miłości, więc to oczywiste, że będzie to duża część książki. Mimo to, poczułam się nieco przytłoczona całym tym seksem, myśleniem o nim, śnieniem o nim, wyobrażaniem go sobie i samymi czynnościami bohaterów. Być może taki był zamysł, na pewno wielu osobom się to spodoba, ale ja bym jednak wolała więcej mitologii.😁 Jeśli chodzi o główną bohaterkę, myślę że ją polubiłam. Co prawda jej poczynania nie zawsze były rozsądne czy sensowne, ale musimy mieć na uwadze tę szczyptę magii oraz całą sytuację, w jakiej Aneta się znalazła - tu nic nie było normalne, więc jak na mocno wyjątkowe warunki, radziła sobie dobrze.😊 Pojawiło się też kilka nieścisłości fabularnych, np. najpierw bohaterka stwierdziła, że nigdzie nie wyjeżdżała, najdalej była nad Bałtykiem, a później wspominała wycieczki z tatą do Niemiec czy Chorwacji... Nie były to jednak na tyle znaczące błędy, aby jakoś wpłynąć na mój odbiór książki. Jak wspomniałam wcześniej, już sam pomysł sprawia, że warto po nią sięgnąć, bawiłam się całkiem dobrze i choć mam mały niedosyt, to z ogromnym zaciekawieniem przewracałam kolejne kartki, aby się dowiedzieć, jak rozwiąże się sprawa klątwy. Moja ocena to 6,5/10 - polecam osobom chcącym na chwilę oderwać się od rzeczywistości, pobudzić swoją wyobraźnię i popłynąć ku przygodzie razem z Zeusem, Posejdonem, Artemidą i całą resztą. 😊